< Wróć

Małe sklepy kontra dyskonty

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Nie od dziś wiadomo, że drobny handel cierpi na spektakularnym rozwoju wielkich hipermarketów. Kiedy w Polsce zaczęły powstawać pierwsze markety i hipermarkety, a po nich rozwinęła się sieć dyskontów, klienci osiedlowych sklepów zaczęli dokonywać codziennych zakupów tam, gdzie okazywało się to bardziej opłacalne. Drobni sprzedawcy, w małych sklepach nie są w stanie skutecznie konkurować ceną z hipermarketami i dyskontami.

Rok 2013 nie będzie podstawą do zmiany takiego układu sił na rynku detalicznym. Drobny handel znów zostanie dotknięty kryzysem, nawet w większym stopniu niż dyskonty czy markety, w których klienci nadal dokonują dużych zakupów. Mali sklepikarze, którzy mają wysokie ceny w swoich sklepach, nie mogą liczyć na wzrost liczby klientów. Czasem bardziej opłaca się konsumentowi pojechać do innej miejscowości, do dyskontu i tam zrobić większe zakupy, niż dokonywać drobnych sprawunków u małych sklepikarzy w swoim miejscu zamieszkania.

Przedstawiciele małych handlowców mówią, że dla wielu z nich jedyną możliwością utrzymania się na rynku, jest działalność w formie franczyzy dużych sieci dyskontowych. Dzięki temu sklepikarze mogą kontynuować prowadzenie swojej firmy i zarabiać na niej, choć mają w dużej mierze narzucony tryb działania. Małe sklepy w 2013 roku boleśnie odczują trudną sytuację ekonomiczną w kraju. Ciosem będzie dla nich silny rozwój sieci tanich dyskontów w Polsce.

Komentarze

  • […] w ciągu 3 ostatnich lat w polskich miastach wybudowano lub zaaranżowano lokale na 1,5 tys. nowych dyskontów i supermarketów. Przybyło jednocześnie 6,7 tys. sklepów zrzeszonych w silnych, rozpoznawalnych […]

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.