< Wróć

Czy tzw. kacowe zniknie?

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Urlop na żądanie jest jednym z praw pracownika zapisanym w Kodeksie Pracy. O urlopie tego rodzaju informujemy pracodawcę w dniu, w którym chcemy mieć wolne. Z reguły pracodawcy nie odmawiają wzięcia takiego urlopu, z uwagi, że z założenia powinien on być wykorzystany na nieprzewidziane sytuacje losowe. Tymczasem, w praktyce często zdarza się, że pracownicy biorą urlop na żądanie, ponieważ mają kaca po zeszło nocnej imprezie.

Pracodawcy buntują się przeciwko tzw. kacowemu, choć jak wynika ze statystyk, pracownicy rzadko z niego korzystają właśnie z uwagi na niekorzystną kondycję zdrowotną po suto zakrapianej imprezie dnia poprzedniego. Urlopy na żądanie paraliżują niejednokrotnie pracę w firmach, dlatego też pracodawcy chcą ich likwidacji.

Pracownicy obecnie mają prawo do czterech dni urlopu na żądanie w roku. Trudno wskazać, jakie koszty w związku z „kacowym” ponoszą sami przedsiębiorcy. Postulują oni, aby skrócić wymiar urlopów na żądanie do 1-2 dni w roku. List dotyczący zmian w prawie wystosowali do związków zawodowych organizacje pracodawców: Lewiatan, BCC i Związek Rzemiosła Polskiego.

Komentarze

  • I bardzo dobrze. Koniec z imprezami w tygodniu. Od tego są piątkowe wieczory i soboty.

  • Kat pisze:

    4 dni w skali roku to nie jest żaden problem w większości przypadków, jeżeli pracodawca jest w porządku wobec pracownika, ten ostatni korzysta z tego prawa w ostateczności. Tak naprawdę teraz rządzą pracodawcy, umowy śmieciowe, minimalna płaca na niskim poziome.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.