< Wróć

Fikcyjne staże do kosza

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Staż z Urzędu Pracy z założenia ma aktywizować zawodowo bezrobotnych, głównie osoby po ukończeniu studiów wyższych, które nie mogą znaleźć w inny sposób zatrudnienia. Staże pociągają za sobą ogromne koszty, które pokrywane są z budżetu państwa. Niestety, ale nie przynoszą one oczekiwanych skutków.

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce raz na zawsze skończyć z fikcyjnymi stażami, które generują niepotrzebne koszty, a niczego nie uczą młodych ludzi. Stażyści najczęściej są oddelegowani do prostych, żmudnych prac – segregacji dokumentów, kserowania czy parzenia kawy. Nie daje się im szansy na naukę i wykazanie się. Szanse na stałą umowę o pracę po stażu też nie są zbyt wysokie.

Rząd przyjął w ostatnim czasie nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższym, w której to uczelnie zostały podzielone na akademickie i zawodowe. Uczelnie zawodowe są zobowiązane organizować swoim studentom co najmniej trzy miesięczne staże. Dzięki temu uczelnie mają zbliżyć się do rynku pracy i odpowiadać na wymagania i oczekiwania potencjalnych, przyszłych pracodawców. Dzięki temu w sposób bardziej efektywny będzie można zapobiegać bezrobociu wśród młodych ludzi. Zwłaszcza, że obecnie według szacunków, co piąty absolwent szkoły wyższej ma problemy ze znalezieniem pracy.

Komentarze

  • […] Sądzą oni, że bony dla młodych na rynku pracy mogą wiązać się z ryzykiem nadużyć. Stażyści mogą być traktowani jako tania siła robocza i sposób na uzyskanie 10 tys. zł wsparcia od […]

  • […] w 2009 roku tylko 34% bezrobotnych odbywających staże u pracodawców zostało zatrudnionych. Obecnie jest to już […]

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.