< Wróć

Czy trzeba płacić podatek dochodowy od kredytu

W dzisiejszych czasach trudno znaleźć osobę prywatną czy przedsiębiorcę, którzy na swoim koncie nigdy nie posiadali bądź nie posiadają żadnych zobowiązań kredytowych. Jak wiadomo, zaciągnięcie kredytu rodzi pewne obowiązki, zarówno po stronie kredytobiorcy, jak i kredytodawcy. W tym kontekście bardzo często pojawia się pytanie o to czy wiąże się to również z koniecznością odprowadzania podatku dochodowego.

Zasady ogólne

Na ratę każdego kredytu – bez względu na to czy jest to kredyt dla firmy, czy udzielany klientowi indywidualnemu – składają się dwie części, a mianowicie kwota kapitału oraz odsetki. Generalnie zasada jest taka, że zapłacone odsetki są uznawane za koszt podatkowy, co z kolei oznacza, iż zaciągniecie kredytu nie wiąże się z obowiązkiem uiszczenia podatku dochodowego. Należy jednak pamiętać o tym, że przepisy inaczej traktują kredyty zaciągane w złotówkach, a inaczej zobowiązania denominowane w walutach obcych. O czym zatem powinni pamiętać podatnicy zaciągający taki właśnie kredyt?

Kredyty waloryzowane kursem waluty obcej

Jeżeli kredyt był waloryzowany kursem waluty obcej, wówczas przychodem z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej są te przychody, które podatnik osiągnął w związku ze zwrotem kredytu bądź z jego otrzymaniem. Dzieje się tak, gdy: po pierwsze – kredytodawca otrzymał środki większe aniżeli kwota udzielonego kredytu (przychodem jest różnica między kwotą udzielonego kredytu a zwróconą kwotą), po drugie – kredytobiorca spłacając kredyt, oddaje sumę mniejszą aniżeli kwota otrzymanego kredytu (podobnie jak w powyższym przypadku, przychodem jest różnica pomiędzy zwróconą sumą a kwotą otrzymanego kredytu). Na uwadze należy mieć poza tym to, że jeżeli kredyt był waloryzowany kursem waluty obcej, to wydatki poniesione na jego spłatę stanowią koszt uzyskania przychodu. Ma to miejsce dokładnie w tych samych dwóch przypadkach, które zostały zaprezentowane powyżej.

Komentarze

  • jarek prusik napisał(a):

    Prawda jest taka, że w Polsce wszystkie zasady są po prostu chore. Popatrzcie na to co dla porównania dzieje się w UK. U nas kwota wolna od lat to 3 tysiące, a u nich… 50 tysięcy! Działam według optymalizacji Pawła Kurnika. Oszczędzam rocznie nawet 15 tysięcy na zusach i zwolnieniach podatkowych. A właśnie… u nich zus kosztuje dwa razy mniej, a wyższe są z niego świadczenia! Całkowicie inny świat!

  • mariusz broz napisał(a):

    Jacek – nie oczekuj, że kiedykolwiek w Polsce pojawią się takie standardy jak za granicą. Akurat UK jest doskonale przygotowana, oni tam mają przepisy dopasowane pod przedsiębiorców. Schemat Pawła Kurnika opiera się na przepisach Unii Europejskiej. A skoro jest legalny to było wiadome, że masa firm będzie chciała stąd uciec.

  • michalinow napisał(a):

    Polska nie jest rajem dla biznesu i wszyscy o tym wiemy. Tylko dlaczego kraje bogate potrafią zapewnić warunki dla działalności, a biedna Polska nie? Moim zdaniem u nas należy zmienić dosłownie wszystko. To jedyna metoda na to, aby w końcu zapewnić sobie powrót do normalności, bo jak na razie na tą normalność się nie zanosi. A jak tak dalej pójdzie to metoda Pawła Kurnika będzie wykorzystywana masowo.

  • […] przepisów na ich korzyść. Otóż od 2015 r. zacznie obowiązywać 19-proc. zryczałtowany podatek od premii cashback. Z drugiej jednak strony będzie istniała możliwość uniknięcia płacenia […]

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.