< Wróć

Praca na stażu a urlop macierzyński

Urlop macierzyński jest przywilejem wszystkich kobiet, które w rozumieniu kodeksu pracy są pracownicami – długość stażu pracy, rodzaj umowy o pracę oraz wymiar czasu pracy nie odgrywają tutaj żadnego znaczenia. Z kolei zasiłek macierzyński przysługuje osobom ubezpieczonym – objętym dobrowolnym lub obowiązkowym ubezpieczeniem chorobowym.

Urlop macierzyński tylko dla pracownic

Bardzo często pojawia się w tym kontekście pytanie o to, czy osoby odbywające płatny staż z urzędu pracy mają prawo zarówno do urlopu macierzyńskiego, jak i zasiłku macierzyńskiego? Otóż w świetle obowiązujących przepisów takowe prawo im nie przysługuje. Dlaczego? Ponieważ odbywając staż, na który zostały wysłane z urzędu pracy, w dalszym ciągu posiadają status osób bezrobotnych – a osoba bezrobotna nie podlega ubezpieczeniu chorobowemu. Jeżeli w trakcie trwania stażu kobieta zajdzie w ciążę, jej umowa stażowa nie ulega automatycznie przedłużeniu do dnia porodu. Taka możliwość istnieje jedynie w przypadku kobiet mających umowy o pracę na czas określony, których czas trwania upływa jeszcze przed planowanym terminem porodu.

Zasiłek macierzyński tylko dla ubezpieczonych

Za czas stażu osoba bezrobotna otrzymuje specjalne stypendium – czas jego wypłacania kończy się wraz z wygaśnięciem umowy stażowej i nie jest przedłużany do dnia porodu. Nie ma tutaj również mowy o wypłacaniu zasiłku macierzyńskiego, albowiem tego typu świadczenie należy się jedynie tym kobietom, które urodziły dziecko w okresie, gdy podlegały ubezpieczeniu chorobowemu. Celem wypłacania zasiłku macierzyńskiego jest zrekompensowanie kobiecie wynagrodzenia, jakie otrzymywałaby, świadcząc pracę.

Komentarze

  • adam bielek napisał(a):

    W Polsce system jest dramatyczny, w niektórych przypadkach po prostu strach mieć dzieci, a później zdziwienie. Od 2 lat mam firmę w UK, ale pracuję w polskim przedstawicielstwie. Tutaj system jest taki, że kobietom bardziej opłaca się rodzić dzieci, niż pracować. Mało tego – moja firma na metodzie Pawła Kurnika oszczędza 15 tysięcy rocznie – to potężny kapitał, który pozwala mi znajdować środki choćby na inwestycje.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.