< Wróć

Jabłka bez podatku dla firm

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Rosyjskie embargo nałożone m.in. na polskie owoce spowodowało, że sadownicy mają ogromny problem z tym, gdzie sprzedaż swoje jabłka. Dzięki mediom, nasze owoce mają bodajże najlepszą reklamę w historii. „Na złość” Putinowi Polacy masowo jedzą jabłka. Spożycie na jednego obywatela może wzrosnąć, dzięki zwolnieniu zakupu jabłek z podatku, jeśli są one przeznaczone dla pracowników.

Jabłka kupowane przez pracodawców dla swoich podwładnych, które dostępne są dla nich bezpłatnie, nie będą traktowane jako dodatkowy przychód pracownika. Dzięki temu pozostaną poza opodatkowaniem. Fiskus przychylił się do postulatów polskich pracodawców, dzięki czemu już dziś, bez nadmiernego obciążenia swojego budżetu mogą kupować pełne skrzynki jabłek.

Przykład daje drugi na świecie producent okien dachowych – firma Fakro, której prezes kupuje 5 tys. jabłek dziennie dla pracowników. Aby nie płacić podatku od nieodpłatnych świadczeń pracowniczych, należy udostępnić np. kosz czy skrzynkę z jabłkami pracownikom, a nie wydzielać każdemu z nich po kilka owoców. Trybunał Konstytucyjny 8 lipca 2014 roku orzekł, że jeśli firma nie jest w stanie wyliczyć, ile konkretnie zyskał pracownik na innych nieodpłatnych świadczeń, nie trzeba płacić od nich składek i podatków. Dodatkowo, jak zaznacza wiceminister finansów, zakup jabłek można wrzucić w koszty firmowe.

Przeczytaj również

Komentarze

  • pablito pisze:

    Cóż za ulga 😉 A kiedy wyższa kwota wolna, zwolnienia podatkowe i niski zus? Moja firma działa w UK, w formie spółki z przedstawicielstwem w Polsce. W sumie schemat Pawła Kurnika przynosi nam rocznie 15 tysięcy oszczędności – ale u nich zwolnienia podatkowe to ponad 200 tysięcy, zus jest dwa razy niższy, mniejsze są formalności. Prawda jest taka, że to całkowicie inny świat.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.