< Wróć

Produkcja bezrobotnych

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Idąc na studia młody człowiek sądzi, że uzyskanie dyplomu wyższej uczelni otworzy mu drzwi do błyskotliwej kariery zawodowej. Niestety, dzieje się to w nielicznych przypadkach, kiedy student wyróżnia się spośród swoich kolegów i sam inwestuje w swoje kompetencje i doświadczenie. Dziennik Gazeta Prawna zwraca uwagę na fakt, że uczelnie „produkują” w dużej mierze bezrobotnych.

Dzieje się tak z uwagi na fakt, że uczelnie w Polsce nie reagują żadnymi znaczącymi zmianami w dziedzinie oferty edukacyjnej, na wyniki monitoringu zawodów. W efekcie oferują możliwość studiowania na mało perspektywicznych kierunkach, po których młodzi ludzie nie mają w praktyce większych szans na znalezienie zatrudnienia w wyuczonym zawodzie.

W ciągu sześciu miesięcy 2014 roku do Urzędów Pracy w całej Polsce zgłosiło się wielu absolwentów wyższych uczelni, w tym 2,4 tys. politologów, 1,8 tys. socjologów, 8,3 tys. ekonomistów i 7,3 tys. pedagogów, podczas gdy urzędy miały dla nich odpowiednio 5, 13, 169 i 252 ofert pracy w zawodzie. Takie dane statystyczne powinny dać do myślenia szkołom wyższym.

Niedopasowanie modelu edukacji i kierunków studiów do realiów rynku pracy w Polsce to główny problem oświaty. Uczelnie nie przejmują się danymi, pomimo, że istniejące przepisy zobowiązują je do brania pod uwagę przy konstruowaniu oferty edukacyjnej, sytuacji na rynku pracy.

Przeczytaj również

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.